Schwefel Photoblog
Garść zdjęć z Zakopanego rocznik 2010
Link 08.02.2010 :: 23:34 Komentuj (3)
Dawno mnie nie było na blogu, więc żeby nadrobić zaległości wrzucam 33 fotki z wypadu do Zakopanego.
W tym roku pogoda nie dopisała do końca. Górale się skarżą, że śnieg wywiało do Warszawy. Co prawda na wszystkich stokach był śnieg ale moje dwie ulubione trasy na Kasprowym były zamknięte z powodu braku śniegu i halnego. Wielka szkoda, bo w zeszłym roku Kasprowy przywitał nas gęstą mgłą i wielkim mrozem. Idealne warunki by sprawdzić swoje i sprzętu możliwości. W tym roku pozostało mi pracować nad techniką krawędziowania na Szymoszkowej. Wyciąg pierwsza klasa ale wiało trochę nudą, bo trasa równa i średnio stroma. Wybawieniem były wieczorne zjazdy, gdzie po całym dniu tworzyły się konkretne muldy z których można było poskakać, względnie omijać je ostrym slalomem.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
Pan się zagapił...
Link 05.09.2009 :: 05:07 Komentuj (4)
No cóż zdarza się nawet najlepszym. Blacharze już zacierają ręce a interes się kręci.
Zdarzenie miało miejsce na drodze 579 Leszno-Kazuń. Z tego co się dowiedziałem na CB to kierowca furgonetki nie zauważył skręcającego w lewo Seicento.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
I po żniwach
Link 13.08.2009 :: 21:17 Komentuj (8)
Zdjęcia zrobione na trasie Wieliszew - Nowy Dwór.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
XXI Akcja GTWb - Paski (w) ruchu
Link 20.07.2009 :: 16:28 Komentuj (16)
Jako, że samochód jest świetnym narzędziem pracy dla fotografa to postanowiłem go wykorzystać i tym razem :) Inna sprawa, że ileż można pstrykać te statyczne kadry, dla odmiany trzeba ustrzelić coś dynamicznego.


kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
XIX Akcja GTWb - Bydgoszcz, Bydgoska
Link 20.05.2009 :: 06:20 Komentuj (15)
Udałem się na Dworzec Centralny w poszukiwaniu natchnienia. O 16:00 moje natchnienie wjechało na peron 3, tor 4 :)
Żeby nie było, że się nie wysiliłem na tą akcje to zadałem sobie trud odnalezienia ulicy Bydgoskiej...znalazłem ją dopiero w Sulejówku.
To mała, kameralna uliczka o długości może 500m, z nawierzchnią szutrową.



Przy okazji przetestowałem funkcję makro w nowym szkle :D Całkiem nieźle ostrzy.



Kościół Wniebowzięcia NMP w Konstancinie
Link 29.04.2009 :: 03:37 Komentuj (7)
Ot taki sobie przyjemny kościółek z początku XX wieku, wybudowany w stylu neogotyckim.



i jeszcze bonus w postaci świeżo upolowanej kaczki, która pływała sobie w nieopodal płynącej Jeziorce:

XVIII Akcja GTWb - Opuszczone Popowo
Link 20.04.2009 :: 00:00 Komentuj (22)
Tak naprawdę niewiele wiem o historii tego obiektu. O jego istnieniu dowiedziałem się od dobrego znajomego, który w czasach dzieciństwa spędzał tam wakacje.
Kompleks leży w lesie (iglastym), niedaleko Bugu, na trasie Wyszków-Serock. W czasach swojej "świetności" posiadał 2 baseny odkryte, sztuczną plażę, kilkanaście budynków. Jedne były z drewna/płyt, inne znów piętrowe o konstrukcji żelbetonowej, oprócz tego były sklepy, bar z parkietem do tańca, prysznice i toalety no i oczywiście stołówka. Obecnie baseny zarastają wszelaką roślinnością, całą plażę obrosły chwasty, po drewnianych domkach pozostały tylko fundamenty, w pozostałych budynkach przeciekają dachy a wszelaka armatura łazienkowa została rozbita w drobny mak. Ostatnie zapisane informacje o użytkowaniu tego kompleksu pochodzą z roku 1998, więc można domniemywać, że stoi nieużywany już dobre 10 lat.
Z jednej strony trochę mi szkoda takich opuszczonych obiektów ale znów z drugiej strony uwielbiam eksplorować takie opuszczone miejsca. Mają ten klimat, można poczuć się jak w małej Prypeci. BTW tam też się wybieram...od kilku lat.
Przechadzkę po opuszczonym Popowie zaczynamy od basenów:

główny (największy) basen



prysznice przed tymże basenem

zarastający mały (płytki) basen


hydrant, niestety niedziałający (sprawdzone :P)

barek z parkietem tanecznym

prysznice, a z tyłu toalety, oczywiście wszystko na świeżym powietrzu ;)

parterowy budynek, raczej niższy standard z racji braku toalet

pokój w tymże budynku

stołówka

już nawet nieprzeciekający dach tylko walący się



piętrowy budynek położony najbliżej drogi, raczej najwyższy standard, bo są łazienki na piętrach


klatka schodowa

prysznice

zasłony prysznicowe lata świetności mają już za sobą

rzeczone toalety

podpisy na roztrzaskanym krześle, może ktoś z Was tam się podpisał?

budynek zagadka, nieukończony z niezliczoną liczbą pokoi

oto jeden z nieukończonych pokoi

rysunek zagadka, a takich jest więcej na ścianach tego budynku
XVI Akcja GTWb - Kulinarnie po Zakopanym
Link 20.02.2009 :: 00:00 Komentuj (28)
Mamy temat zmysły, więc najważniejszym zmysłem jest zmysł smaku, a od smaku do jedzenia znów nie taka daleka droga. Z racji, że do Zakopanego jeżdżę od dziecka postanowiłem zrobić krótki, ilustrowany przewodnik gdzie można skosztować specjałów miejscowej kuchni. Miejsc jest wiele, ale łatwo można się naciąć, czego doświadczyłem wielokrotnie, dlatego wymieniam tylko te miejsca, które serwują sprawdzone dania. Tanio nie jest, ale przecież muszą zarobić na warszawiakach, bo to oni utrzymują to miasto.
No to jedziemy po kolei od dołu Krupówek:
Restauracja "Pstrąg Górski"

Nie będę oryginalny i polecę pstrąga, na prawdę świeży i mięsisty okaz, do tego można dobrać zupę grzybową w przykryciu z ciasta francuskiego. Ludzi co prawda tłumy ale warto odczekać swoje.
Obok mamy Cafe a Trakt skąd czasami są prowadzone relacje skoków czy czego tam jeszcze.

Restauracja The Mexican


Dobrze znana z warszawskiej ulicy Foksal. Menu też te same. Ja polecam Solomillo de Cerdo czyli polędwicę z grilla podawaną z ostrym sosem. Za to nie polecam próbować "kuchni góralskiej" bo zwyczajnie jest słaba a po drodze jest więcej restauracji specjalizujących się w tego typu potrawach.
Restauracja Siklawa

Swoją nazwę wywodzi z największego wodospadu Siklawa położonego na końcu Doliny Roztoki. Polecam naleśniki z serem oraz rosół. Za to nie polecam brać szaszłyka baraniego gdyż przez zbytnie przyprawienie mięso traci swój smak.
Bar Szarotka

Na łyk Becherovki tudzież piwko można skoczyć do Szarotki.
Delikatesy Podhale

Żeby było co zjeść na śniadanie najlepiej zaopatrzyć się w delikatesach.
Restauracja Zbójecka

Bardzo klimatyczna restauracja położona w piwnicy, serwują tam pyszne szaszłyki baranie, do tego można dobrać ziemniaki opiekane w łupinach.
Restauracja Owczarnia


Naprzeciwko Zbójeckiej mamy Owczarnię, obszerną restaurację z bardzo dobrym żurem z jajkiem. Na drugie danie można dobrać zestaw baraniny dla 3 osób w skład którego wchodzi szaszłyk, stek, rolada, kotleciki i miejscowe sery.
Cocktail bar Morskie Oko

Tutaj najlepiej napić się świeżo zrobionego koktajlu z truskawek tudzież jagód leśnych.
Bar Góral Burger

Żeby szybko zregenerować siły po męczącej jeździe na nartach można sobie skoczyć na hamburgera w wydaniu miejscowym.
Pizza Dominium

Najlepsza pizza w mieście (nie licząc małej knajpki na Gubałówce). Dominium szczyci się najwyżej położoną pizzerią w Polsce, bo aż na 1987 m n.p.m. czyli na Kasprowym. Oprócz tego swoje pizzerie mają też na Krupówkach i na Gubałówce.
Restauracja Watra




Zdecydowanie najlepsza restauracja w całym Zakopanym. Pyszne dania z baraniny i jagnięciny, m.in. szaszłyk barani, stek barani, kotleciki jagnięce do tego zupa grzybowa, ziemniaki opiekane w łupinach i surówka z czerwonej kapusty.
Restauracja Mała Szwajcaria


Położona powyżej ul.Makuszyńskiego. Tutaj zdecydowanie najlepsze są gołąbki z czerwonej kapusty nadziane kaszą i mięsem, do tego borowikowa z łazankami.
Jazda figurowa na śniegu czyli powrót z Zakopanego
Link 15.02.2009 :: 13:30 Komentuj (5)
O tym, że południową Polskę zasypało to huczą wszystkie serwisy internetowe. No ale widać nie wszyscy kierowcy zauważyli, że mamy zimę i wypadałoby zmienić opony na zimówki...
Już na samym starcie, czyli 10km za Zakopanym kogoś wywiało w rów skutkiem czego staliśmy 45min w korku. No ale nic w końcu koparka go wyciągnęła i pojechaliśmy dalej. Jeszcze nie dojechałem do Nowego Targu a już na CB słyszałem, że kierowcy TIRów jeżdżą bokami, bo nie mogą podjechać na letnich oponach pod górę. Skutkiem tego nie był korek, bo korek ma to do siebie, że się porusza, tylko po prostu kilkugodzinny postój na dwupasmówce w Nowym Targu. Na CB zalecali objazd przez Czarny Dunajec, Chabówkę do Rabki i tak też zrobiłem, bo nie mogłem sobie pozwolić na kilka godzin stania. Droga była biała ale całkiem sprawnie się jechało w granicach 50-60km/h. Warto dodać, że to była droga wojewódzka "żółta" czyli droga drugiej kategorii. Dużo gorzej było na krajowej siódemce na odcinku Myślenice - Libertów, warunki wręcz skandaliczne jak na trasę szybkiego ruchu. Dla wyjaśnienia dodam, że droga jest górzysta i bardzo kręta a koleiny i zalegający śnieg jest bardzo niebezpieczne przy zmianach pasa ruchu. Ogólnie oddział krakowski GDDKiA dał dupy w tej sprawie i mam nadzieję, że kogoś głowa poleci za to.
Dalsza droga do Warszawy przebiegała sprawnie mimo śliskich i trochę przyśnieżonych dróg.

droga wyjazdowa z Zakopanego, tam za tą wielką górą śniegu są tory kolejowe


droga nr 957 na Czarny Dunajec

droga nr 958 na Chabówkę

droga nr 958 na Chabówkę

a tu już 1,5km koreczek przez światła w Skomielnej Białej

"nowa Zakopianka" jechało się bardzo przyjemnie pomimo zalegającego śniegu

odcinek Myślenice - Libertów o którym wcześniej pisałem
Trasa do Zakopanego E67, E75. A4, E77
Link 07.02.2009 :: 07:35 Komentuj (13)
W końcu udało mi się wybrać na narty :)
Trochę zdjęć zebrało się z podróży, więc publikuję je.


to zdecydowanie najgorszy odcinek drogi, same dziury i zwężenia, słowem Śląsk

a na wprost dym z chłodni Elektrowni Jaworzno III

bramki poboru opłat na A4, po podwyżce płaci się 2x6,50zł za niecałe 50km "autostrady"

a otrzymuje się taki widok, czyli polska autostrada

odcinek Libertów-Myślenice

po drodze była niezła mgiełka

i nowa Zakopianka, swoją drogą świetna trasa, można się poruszać szybciej niż po dziurawej A4

górą idzie nowa jezdnia, dołem stara

dla kontrastu stara Zakopianka

mostek w Poroninie

skręt na przejście graniczne na Łysej Polanie

i już u celu
Poprzednie |
Link 08.02.2010 :: 23:34 Komentuj (3)
Dawno mnie nie było na blogu, więc żeby nadrobić zaległości wrzucam 33 fotki z wypadu do Zakopanego.
W tym roku pogoda nie dopisała do końca. Górale się skarżą, że śnieg wywiało do Warszawy. Co prawda na wszystkich stokach był śnieg ale moje dwie ulubione trasy na Kasprowym były zamknięte z powodu braku śniegu i halnego. Wielka szkoda, bo w zeszłym roku Kasprowy przywitał nas gęstą mgłą i wielkim mrozem. Idealne warunki by sprawdzić swoje i sprzętu możliwości. W tym roku pozostało mi pracować nad techniką krawędziowania na Szymoszkowej. Wyciąg pierwsza klasa ale wiało trochę nudą, bo trasa równa i średnio stroma. Wybawieniem były wieczorne zjazdy, gdzie po całym dniu tworzyły się konkretne muldy z których można było poskakać, względnie omijać je ostrym slalomem.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
Pan się zagapił...
Link 05.09.2009 :: 05:07 Komentuj (4)
No cóż zdarza się nawet najlepszym. Blacharze już zacierają ręce a interes się kręci.
Zdarzenie miało miejsce na drodze 579 Leszno-Kazuń. Z tego co się dowiedziałem na CB to kierowca furgonetki nie zauważył skręcającego w lewo Seicento.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
I po żniwach
Link 13.08.2009 :: 21:17 Komentuj (8)
Zdjęcia zrobione na trasie Wieliszew - Nowy Dwór.

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
XXI Akcja GTWb - Paski (w) ruchu
Link 20.07.2009 :: 16:28 Komentuj (16)
Jako, że samochód jest świetnym narzędziem pracy dla fotografa to postanowiłem go wykorzystać i tym razem :) Inna sprawa, że ileż można pstrykać te statyczne kadry, dla odmiany trzeba ustrzelić coś dynamicznego.


kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć

kliknij aby powiększyć
XIX Akcja GTWb - Bydgoszcz, Bydgoska
Link 20.05.2009 :: 06:20 Komentuj (15)
Udałem się na Dworzec Centralny w poszukiwaniu natchnienia. O 16:00 moje natchnienie wjechało na peron 3, tor 4 :)
Żeby nie było, że się nie wysiliłem na tą akcje to zadałem sobie trud odnalezienia ulicy Bydgoskiej...znalazłem ją dopiero w Sulejówku.
To mała, kameralna uliczka o długości może 500m, z nawierzchnią szutrową.



Przy okazji przetestowałem funkcję makro w nowym szkle :D Całkiem nieźle ostrzy.



Kościół Wniebowzięcia NMP w Konstancinie
Link 29.04.2009 :: 03:37 Komentuj (7)
Ot taki sobie przyjemny kościółek z początku XX wieku, wybudowany w stylu neogotyckim.



i jeszcze bonus w postaci świeżo upolowanej kaczki, która pływała sobie w nieopodal płynącej Jeziorce:

XVIII Akcja GTWb - Opuszczone Popowo
Link 20.04.2009 :: 00:00 Komentuj (22)
Tak naprawdę niewiele wiem o historii tego obiektu. O jego istnieniu dowiedziałem się od dobrego znajomego, który w czasach dzieciństwa spędzał tam wakacje.
Kompleks leży w lesie (iglastym), niedaleko Bugu, na trasie Wyszków-Serock. W czasach swojej "świetności" posiadał 2 baseny odkryte, sztuczną plażę, kilkanaście budynków. Jedne były z drewna/płyt, inne znów piętrowe o konstrukcji żelbetonowej, oprócz tego były sklepy, bar z parkietem do tańca, prysznice i toalety no i oczywiście stołówka. Obecnie baseny zarastają wszelaką roślinnością, całą plażę obrosły chwasty, po drewnianych domkach pozostały tylko fundamenty, w pozostałych budynkach przeciekają dachy a wszelaka armatura łazienkowa została rozbita w drobny mak. Ostatnie zapisane informacje o użytkowaniu tego kompleksu pochodzą z roku 1998, więc można domniemywać, że stoi nieużywany już dobre 10 lat.
Z jednej strony trochę mi szkoda takich opuszczonych obiektów ale znów z drugiej strony uwielbiam eksplorować takie opuszczone miejsca. Mają ten klimat, można poczuć się jak w małej Prypeci. BTW tam też się wybieram...od kilku lat.
Przechadzkę po opuszczonym Popowie zaczynamy od basenów:

główny (największy) basen



prysznice przed tymże basenem

zarastający mały (płytki) basen


hydrant, niestety niedziałający (sprawdzone :P)

barek z parkietem tanecznym

prysznice, a z tyłu toalety, oczywiście wszystko na świeżym powietrzu ;)

parterowy budynek, raczej niższy standard z racji braku toalet

pokój w tymże budynku

stołówka

już nawet nieprzeciekający dach tylko walący się



piętrowy budynek położony najbliżej drogi, raczej najwyższy standard, bo są łazienki na piętrach


klatka schodowa

prysznice

zasłony prysznicowe lata świetności mają już za sobą

rzeczone toalety

podpisy na roztrzaskanym krześle, może ktoś z Was tam się podpisał?

budynek zagadka, nieukończony z niezliczoną liczbą pokoi

oto jeden z nieukończonych pokoi

rysunek zagadka, a takich jest więcej na ścianach tego budynku
XVI Akcja GTWb - Kulinarnie po Zakopanym
Link 20.02.2009 :: 00:00 Komentuj (28)
Mamy temat zmysły, więc najważniejszym zmysłem jest zmysł smaku, a od smaku do jedzenia znów nie taka daleka droga. Z racji, że do Zakopanego jeżdżę od dziecka postanowiłem zrobić krótki, ilustrowany przewodnik gdzie można skosztować specjałów miejscowej kuchni. Miejsc jest wiele, ale łatwo można się naciąć, czego doświadczyłem wielokrotnie, dlatego wymieniam tylko te miejsca, które serwują sprawdzone dania. Tanio nie jest, ale przecież muszą zarobić na warszawiakach, bo to oni utrzymują to miasto.
No to jedziemy po kolei od dołu Krupówek:
Restauracja "Pstrąg Górski"

Nie będę oryginalny i polecę pstrąga, na prawdę świeży i mięsisty okaz, do tego można dobrać zupę grzybową w przykryciu z ciasta francuskiego. Ludzi co prawda tłumy ale warto odczekać swoje.
Obok mamy Cafe a Trakt skąd czasami są prowadzone relacje skoków czy czego tam jeszcze.

Restauracja The Mexican


Dobrze znana z warszawskiej ulicy Foksal. Menu też te same. Ja polecam Solomillo de Cerdo czyli polędwicę z grilla podawaną z ostrym sosem. Za to nie polecam próbować "kuchni góralskiej" bo zwyczajnie jest słaba a po drodze jest więcej restauracji specjalizujących się w tego typu potrawach.
Restauracja Siklawa

Swoją nazwę wywodzi z największego wodospadu Siklawa położonego na końcu Doliny Roztoki. Polecam naleśniki z serem oraz rosół. Za to nie polecam brać szaszłyka baraniego gdyż przez zbytnie przyprawienie mięso traci swój smak.
Bar Szarotka

Na łyk Becherovki tudzież piwko można skoczyć do Szarotki.
Delikatesy Podhale

Żeby było co zjeść na śniadanie najlepiej zaopatrzyć się w delikatesach.
Restauracja Zbójecka

Bardzo klimatyczna restauracja położona w piwnicy, serwują tam pyszne szaszłyki baranie, do tego można dobrać ziemniaki opiekane w łupinach.
Restauracja Owczarnia


Naprzeciwko Zbójeckiej mamy Owczarnię, obszerną restaurację z bardzo dobrym żurem z jajkiem. Na drugie danie można dobrać zestaw baraniny dla 3 osób w skład którego wchodzi szaszłyk, stek, rolada, kotleciki i miejscowe sery.
Cocktail bar Morskie Oko

Tutaj najlepiej napić się świeżo zrobionego koktajlu z truskawek tudzież jagód leśnych.
Bar Góral Burger

Żeby szybko zregenerować siły po męczącej jeździe na nartach można sobie skoczyć na hamburgera w wydaniu miejscowym.
Pizza Dominium

Najlepsza pizza w mieście (nie licząc małej knajpki na Gubałówce). Dominium szczyci się najwyżej położoną pizzerią w Polsce, bo aż na 1987 m n.p.m. czyli na Kasprowym. Oprócz tego swoje pizzerie mają też na Krupówkach i na Gubałówce.
Restauracja Watra




Zdecydowanie najlepsza restauracja w całym Zakopanym. Pyszne dania z baraniny i jagnięciny, m.in. szaszłyk barani, stek barani, kotleciki jagnięce do tego zupa grzybowa, ziemniaki opiekane w łupinach i surówka z czerwonej kapusty.
Restauracja Mała Szwajcaria


Położona powyżej ul.Makuszyńskiego. Tutaj zdecydowanie najlepsze są gołąbki z czerwonej kapusty nadziane kaszą i mięsem, do tego borowikowa z łazankami.
Jazda figurowa na śniegu czyli powrót z Zakopanego
Link 15.02.2009 :: 13:30 Komentuj (5)
O tym, że południową Polskę zasypało to huczą wszystkie serwisy internetowe. No ale widać nie wszyscy kierowcy zauważyli, że mamy zimę i wypadałoby zmienić opony na zimówki...
Już na samym starcie, czyli 10km za Zakopanym kogoś wywiało w rów skutkiem czego staliśmy 45min w korku. No ale nic w końcu koparka go wyciągnęła i pojechaliśmy dalej. Jeszcze nie dojechałem do Nowego Targu a już na CB słyszałem, że kierowcy TIRów jeżdżą bokami, bo nie mogą podjechać na letnich oponach pod górę. Skutkiem tego nie był korek, bo korek ma to do siebie, że się porusza, tylko po prostu kilkugodzinny postój na dwupasmówce w Nowym Targu. Na CB zalecali objazd przez Czarny Dunajec, Chabówkę do Rabki i tak też zrobiłem, bo nie mogłem sobie pozwolić na kilka godzin stania. Droga była biała ale całkiem sprawnie się jechało w granicach 50-60km/h. Warto dodać, że to była droga wojewódzka "żółta" czyli droga drugiej kategorii. Dużo gorzej było na krajowej siódemce na odcinku Myślenice - Libertów, warunki wręcz skandaliczne jak na trasę szybkiego ruchu. Dla wyjaśnienia dodam, że droga jest górzysta i bardzo kręta a koleiny i zalegający śnieg jest bardzo niebezpieczne przy zmianach pasa ruchu. Ogólnie oddział krakowski GDDKiA dał dupy w tej sprawie i mam nadzieję, że kogoś głowa poleci za to.
Dalsza droga do Warszawy przebiegała sprawnie mimo śliskich i trochę przyśnieżonych dróg.

droga wyjazdowa z Zakopanego, tam za tą wielką górą śniegu są tory kolejowe


droga nr 957 na Czarny Dunajec

droga nr 958 na Chabówkę

droga nr 958 na Chabówkę

a tu już 1,5km koreczek przez światła w Skomielnej Białej

"nowa Zakopianka" jechało się bardzo przyjemnie pomimo zalegającego śniegu

odcinek Myślenice - Libertów o którym wcześniej pisałem
Trasa do Zakopanego E67, E75. A4, E77
Link 07.02.2009 :: 07:35 Komentuj (13)
W końcu udało mi się wybrać na narty :)
Trochę zdjęć zebrało się z podróży, więc publikuję je.


to zdecydowanie najgorszy odcinek drogi, same dziury i zwężenia, słowem Śląsk

a na wprost dym z chłodni Elektrowni Jaworzno III

bramki poboru opłat na A4, po podwyżce płaci się 2x6,50zł za niecałe 50km "autostrady"

a otrzymuje się taki widok, czyli polska autostrada

odcinek Libertów-Myślenice

po drodze była niezła mgiełka

i nowa Zakopianka, swoją drogą świetna trasa, można się poruszać szybciej niż po dziurawej A4

górą idzie nowa jezdnia, dołem stara

dla kontrastu stara Zakopianka

mostek w Poroninie

skręt na przejście graniczne na Łysej Polanie

i już u celu